• 002
  • moja liga
  • slider003
  • 002
  • moja liga
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa A -> Sosnowianka Stanisław. „Do trzech razy sztuka?”

Sosnowianka Stanisław. „Do trzech razy sztuka?”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wielu kibiców Sosnowianki jak również postronni obserwatorzy wydarzeń ligowych niejako przed rozpoczęciem rundy wiosennej przypisali tej drużynie awans. Gra z takim brzemieniem odpowiedzialności i wymagań nie jest łatwa. Żeby podołać zadaniu zespół musi być przygotowany pod względem sportowym i mentalnym perfekcyjnie. Stanisławian czeka walka ze szczególnie  mobilizującymi się na nich rywalami, dla których potyczka z liderem jest prestiżowym sprawdzianem, pozwalającym na określenie swojego poziomu względem suwerena rozgrywek.

Aktualny przodownik wadowickiej klasy A to młody klub. Przed 11 laty podwaliny pod powstanie Sosnowianki kładli miejscowi społecznicy – ludzie ze Stanisławia chcący współtworzyć nowy piłkarski byt, z którym można się utożsamiać.

 

Piąty rok prezesem klubu jest Julian Babicz, działający kiedyś w zarządzie Kalwarianki.

 

- Współpracę zaproponował mi Henryk Konopka, który wraz ze Stanisławem Konopką współtworzyli klubmówi prezes. - Bez zaangażowania tych dwóch osób trudno byłoby funkcjonować. Kiedy zaczynałem pracę drużyna była bardzo zróżnicowana pod względem umiejętności. Musieliśmy systematycznie ją modyfikować.

W tej chwili gross zawodników związanych jest z miejscowością, klubem i firmą Conhpol. Stanowią oni ok. 70% drużyny. Pracują w firmie na różnych stanowiskach i solidnie trenują. Z kolei pozyskani piłkarze po prostu chcieli grać dla Sosnowianki bazując na dobrej opinii idącej za naszym klubem.

 



OLYMPUS DIGITAL CAMERAPrzed zbliżającą się rundą drużynę wzmocnili: Piotr Piaskowski, który ocierał się o kadrę ŁKS-u Łódź i Artur Boczar mający w swoim CV grę w Borku i Stali Rezszów. Obaj przyszli ze Skawinki. W drużynie jest też nowy bramkarz Konrad Krawczyk, broniący wcześniej w Skawie Wadowice i Halniaku Maków Podhalański. Pozyskano również Grzegorza Hamerlaka i wprowadzono trzech juniorów: Karola i Szymona Szydłowskich oraz Cezarego Romka. Z zespołem pożegnali się Rusin i Bogacz, a Płonka nabawił się poważnej kontuzji.

 

- Chcę podkreślić, że naszym głównym celem, oprócz awansu, jest wprowadzanie młodzieżyzaznacza prezes. - W tej rundzie szansę dostanie trzech młodych piłkarzy, a w kadrze są już Pacut i Góra. Nie budujemy zespołu na 3-4 miesiące dlatego młodzi mają “zielone światło”.

 

Julina Babicz zapowiada, ze w razie awansu nie dojdzie do ruchów personalnych. Planem będzie “zakotwiczenie” w górnych rejonach tabeli V ligi. Drużynę w obecnym kształcie bez problemu na to stać.

 

W Stanisławiu, na tym samym szczeblu rozgrywkowym występują dwie drużyny – Sosnowianka i Stanisławianka. Ten drugi zespół grał w V lidze, gdy pierwszy powstawał.

 

- Tak się składa, że teraz Sosnowianka jest wyżej, ale nie ma tutaj żadnych animozjipodkreśla prezes. - Oczywiście mecze derbowe są czymś specjalnym dla tutejszej społeczności. Bez względu na to czy rywalem jest Stanisławianka czy Relaks Wysoka.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA- Drużyna ma potencjał, ale runda wiosenna będzie wielką zagadkąstwierdza trener Michał Jezioro, były gracz Skawinki, Kalwarianki, Jubilata Izdebnik. - Przeciwnicy bardzo mocno się na nas mobilizują. Bywa, że w innych meczach grają w okrojonym składzie. Zdarzył się przypadek, że i bez trenera. Jednak na mecze z nami kadra rywali jest zawsze pełna, a koncentracja na najwyższym poziomie. Taki urok bycia liderem… Zmontowaliśmy mocną ekipę, na miarę awansu, ale jestem umiarkowanym optymistą. Czeka nas ciężka walka o każdy punkt. Uzupełniliśmy skład mocnymi piłkarzami. Sporo powie nam pierwszy mecz. Kiedy on się odbędzie i przeciw komu zagramy – nie wiadomo. Wszystko torpeduje pogoda.

 

Trener Sosnowianki dobiera system gry do umiejętności zawodników, co na tym poziomie jest posunięciem jak najbardziej rozsądnym i logicznym. Wymaga od swoich podopiecznych przede wszystkim pełnego zaangażowania. Jeśli zawodnik nie zostawia na boisku zdrowia, może być pewny, że zamiast niego szansę pojawienia się na murawie dostanie ktoś inny.

 

- Na boisko nie wychodzi się pobiegać, a walczyć - klaruje swoją dewizę trener. - Akurat mam w drużynie piłkarzy o takiej charakterystyce. Bardzo długo mocno zaciskali zęby i gonili w tabeli Relaks Wysoka, aż w końcu udało się lokalnego rywala dopaść i wyprzedzić.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERASiłą Sosnowianki w rundzie jesiennej była nieszablonowość. Przeciwnikom trudno było ustawić drużynę na jednego czy dwóch wiodących piłkarzy. W drużynie nie ma bowiem lidera. Odpowiedzialność rozkłada się na wszystkich. Już liczba zawodników notujących trafienia potwierdza, że zespół jest uniwersalny i dobrze zgrany. Dorobkiem bramkowym dzieliło się aż 9 graczy.

 

Sosnowianka dysponuje bardzo dobrym boiskiem i odpowiednim zapleczem. W dużym blaszanym pomieszczeniu znajdują się dwie szatnie z natryskami, jest również pomieszczenie gospodarcze. Klub może się pochwalić trybuną z krzesełkami, na których może zasiąść ponad 250 widzów. Pod sam obiekt prowadzi asfaltowy dojazd. W planach jest jego przedłużenie, aby przekształcił się w parking.

 

W dwóch poprzednich sezonach Sosnowianka zajmowała drugą lokatę. Czy powiedzenie “do trzech razy sztuka” sprawdzi się w przypadku solidnie budowanego klubu ze Stanisławia?

 

PAWEŁ KRĘCIOCH