• 002
  • moja liga
  • moja liga
  • slider003
  • 002
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa C1 -> Skawa nie po raz pierwszy zagrała na „piątkę”.

Skawa nie po raz pierwszy zagrała na „piątkę”.

Skawa Jaroszowice.

Przez cały sezon piłkarze Skawy Jaroszowice grali bardzo solidnie i bez większych problemów osiągnęli swój cel. Po roku banicji wracają w szeregi drużyn B-klasowych. W rundzie wiosennej zdarzyło się mistrzowi zagrać w kilku meczach mniej stabilnie, ale nie przełożyło się to na poważne potknięcia.  

 

 

SKAWA JAROSZOWICE – JASTRZĘBIANKA JASTRZĘBIA 5:1 (3:0)

 

 
Bramki dla Skawy: Mrugacz 8 (karny), 88, T. Mikołajczyk 20, Jucha 40, Bucki 48.

 

 
SKAWA: Chmiel – Jucha (46 Marchewka), Warchał, Załuski, Fila – Galas, Mrugacz, Prokopiuk (60 Pietrzak), Bucki – T. Mikołajczyk (75 D. Mikołajczyk), Listwan.



 

 
Można zaryzykować stwierdzenie, że Skawa wygrała zaledwie 5:1. Gospodarze stworzyli na tyle dużo sytuacji bramkowych, że z powodzeniem mogli wyśrubować wynik. Spotkanie toczyło się praktycznie wyłącznie na połowie Jastrzębianki. Już po niespełna 10 minutach podopieczni Krzysztofa Żaka objęli prowadzenie. W obrębie „szesnastki” faulowany był Prokopiuk i „jedenastkę” na gola zamienił Mrugacz. W 20 minucie wzdłuż pola karnego dokładnie dograł Listwan, zaś właściwy użytek z tego podania zrobił T. Mikołajczyk. Na krótko przed przerwą padł trzeci gol. Prostopadłe podanie przejął Jucha i szansy nie zmarnował. Zaledwie 3 minuty po zmianie stron Bucki przymierzył dokładnie przy „długim słupku”. Skawa prowadziła zatem już 4:0. Rozluźnienie w szykach obronnych gospodarzy w 80 minucie wykorzystali gracze Jastrzębianki, zdobywając honorowego gola. Bramkowy festiwal zakończył Mrugacz, który kropnął z 16 metrów.

 

 
- Wywalczyliśmy awans z dużą przewagą nad wicemistrzem z Tarnawy, co dobitnie pokazuje naszą dominację w tym sezonieocenia Krzysztof Żak, trener Skawy Jaroszowice.Cieszy mnie też fakt, że wiosną zachowaliśmy miano niepokonanej drużyny. Początek rozgrywek w naszym wykonaniu był słabszy, jednak później zwyciężaliśmy w najważniejszych meczach. Mieliśmy też swoje problemy kadrowe, ale wszystko skończyło się po naszej myśli. Duże brawa dla wszystkich za miniony sezon.