• moja liga
  • moja liga
  • 002
  • 002
  • slider003
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Ludzie sportu -> Mariusz Rudek. „Ze sporego bagażu trenerskich doświadczeń korzystał w klasie C”

Mariusz Rudek. „Ze sporego bagażu trenerskich doświadczeń korzystał w klasie C”

rudek 2

Jeszcze przed 15 laty, a nawet i dekadą bardzo często funkcje trenerów w klasach C pełnili kierownicy drużyn, prezesi lub doświadczeni zawodnicy, ustawiający na boisku tych, którzy na mecz się stawili. Człowiek „z papierami”  lub mający za sobą pracę w klubach z wyższych lig, był na tym poziomie rozgrywkowym rzadkością. Zmiany następują jednak w ekspresowym tempie, czego świetnym przykładem jest Mariusz Rudek, obecny trener  Płomienia Sosnowice, z którym w tym sezonie awansował z wadowickiej klasy C II szczebel wyżej. Młody szkoleniowiec przygodę z piłką zaczynał w szkółce juniorów Wisły Kraków. Jego pierwszym trenerem był ceniony Stanisław Chemicz.

 

 

- Pierwsze futbolowe tajniki zgłębiałem między innymi z Łukaszem Surmą (obecnie gracz Lechii Gdańsk – przyp. red), Maciejem Musiałem (futsalowcem Wisły Krakbet Kraków, byłym trenerem Górnika Wieliczka, a także asystentem Kazimierza Moskala w Wiśle – przyp. red),  czy Marcinem Pasionkiem (czołowym przez siedem sezonów graczem Hutnika Kraków – przyp. red) - wymienia szkoleniowiec.

 

 

Gdy nadszedł czas na spróbowanie sił w piłce seniorskiej, zawodnik zdecydował się na OSKF Pogoń Skotniki.

 



 

- Wybrałem ten klub, bo był na moim osiedlumówi Rudek. - Drużynę stanowili koledzy z mojego osiedla i szkoły co sprawiało, że czułem się tam bardzo dobrze. Jako zawodnik reprezentowałem również drużyny seniorskie – KS Victorię Kraków, KS Zwierzyniecki Kraków, Płomień Sosnowice oraz Wisłę Krakbet II w I lidze futsalu.

 

 

Po paru latach zawodnik związany z krakowską piłką trafił do występującego w wadowickiej klasie C Płomienia Sosnowice. 

 

 

- Do pracy w tym klubie namówił mnie kolega Andrzej Sikora, jeden z członków zarządumówi. – Było to w 2007 roku. Przedstawiłem swoje CV zarządowi i zostałem zatrudniony. Łączyłem funkcję trenera i zawodnika. Roczna praca zakończyła się awansem do B klasy.

 

 

Mariuszowi Rudkowi nie dość było działania w jednym klubie i po dwóch latach rozpoczął równoległą pracę w drugim. 

 

 

- W 2009 roku dostałem ofertę z występującego w klasie A LKS Niedźwiedź. Przyjąłem ją i łącze pracę z dwoma zespołami – tłumaczy.
rudek 2Trener Płomienia (z lewej) przekonuje, że cały czas doskonali swój warsztat. Oczekuje od zawodników tego, czego sam wymagał od siebie.

 
- Jako zawodnika cechowała mnie systematyczność, odpowiedzialność, szacunek do tego co robię na treningach oraz dyscyplina, niezbędna do pracy w grupiewylicza. - Według mnie w piłce na poziomie klasy C lub B ważne jest, by sprawić, aby zawodnicy byli świadomi tego co robią na treningach i w jakim celu wykonują poszczególne ćwiczenia. Nie jest to łatwe do zrealizowania w grupie piłkarzy bez podstawowego przygotowania technicznego i taktycznego. Dlatego kładę akcent  na dobrą atmosferę i atrakcyjność zajęć. Starsi zawodnicy z kolei nie mają zbyt wiele czasu na treningi, dlatego osobiście nigdy nie wymagam od nich rzeczy, które nie zostały przećwiczone. Wykorzystuję raczej wcześniej nabyte przez nich umiejętności. Nie poprawiam przesadnie ich przyzwyczajeń, poszukuję dobrych stron.

 
Mariusz Rudek przyznaje, że bacznie obserwuje zawodników i zauważa na niskich szczeblach piłkarzy mogących spróbować sił wyżej.

 
- Widzę  zawodników predysponowanych do gry w wyższych ligach np. w „okręgówce” – mówi. - Jeżeli ze strony zawodnika, który występuje w mojej drużynie pojawi się zainteresowanie grą na wyższym poziomie, to z pewnością będę go promował i kierował do odpowiednich klubów i trenerów.

 

 

Obecny trener sosnowiczan przyznaje, że nawet mimo ewentualnej zmiany klubu preferuje pracę z graczami, których już zna.

 
- Pozwala to obserwować ich dalszy rozwójtłumaczy. - Nie zawsze jednak jest to możliwe do zrealizowania. 

 

 

Praca jaką szkoleniowiec wykonuje w Sosnowicach jest doceniana przez działaczy (dwukrotny awans z tym klubem z klasy C do B – przyp. red). Rudek jest jednak trenerem chcącym się rozwijać i w przyszłości, być może niedalekiej, zakotwiczyć w wyższej lidze. Zresztą już kiedyś pracował w V-ligowej Pogoni Skotniki.

 
 - Cieszę się, że moja praca w Sosnowicach jest dobrze odbierana – mówi. - Oglądam na bieżąco poczynania innych drużyn w powiecie wadowickim, w tym w wyższych ligach. Jeżeli pojawi się oferta pracy w takim klubie, jestem przygotowany na jej przyjęcie. Piłka nożna zajmuje w moich życiu znaczącą rolę. Weekendy to czas gdy na boisku uczestniczę jako trener w dwóch meczach, w jednym z nich dodatkowo gram.

 
37-letni Mariusz Rudek posiada kwalifikacje trenera II klasy. Ma doświadczenie w pracy z młodzieżą w każdej kategorii wiekowej od młodzika do seniora. Prowadził trampkarzy i juniorów Węgrzcanki Węgrzce Wielkie oraz Wróblowianki Wróblowice, młodzików Pogoni Skotniki oraz samodzielnie seniorów Płomienia Sosnowice (klasa C), LKS-u Niedźwiedź (klasa A), Pogoni Skotniki (V liga). Odbywał staże trenerskie w Przeboju Wolbrom i Cracovii.

 

 

PAWEŁ KRĘCIOCH