• 002
  • moja liga
  • slider003
  • 002
  • moja liga
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa C2 -> Klasa C II. „Pięć drużyn w grze”

Klasa C II. „Pięć drużyn w grze”

W klasie C rzadko można typować “pewniaków” do awansu już po pierwszej rundzie zmagań. Dziewięć meczów to za mało, by zbudować znaczącą przewagę, a wpadki zdarzają się również czołowym drużynom. To jedna strona medalu. Druga jest taka, że nawet nikła przewaga może się okazać wystarczająca, wszak na wiosnę nie gra się więcej meczów niż jesienią. W drugiej grupie wadowickiej klasy C liderem jest Płomień Sosnowice, mający 4 punkty przewagi na trzecim zespołem, co jest dystansem przyzwoitym i dla rywali niełatwym do odrobienia.

Drugą pozycję okupują piłkarze woźnickiego Wikliniarza, którzy w ostatnich sezonach dwukrotnie bardzo głośno pukali do drzwi klasy B.

 

- Mimo dobrej lokaty i niewielkiej straty do lidera wiemy, że o awans będzie trudnomówi najbardziej doświadczony gracz Wikliniarza Ernest Adamczyk. - Gonić nas będą drużyny z Inwałdu i Wieprza, a Płomień Sosnowice jest na tyle doświadczony, że pewnie nie spadnie z pierwszej lokaty.

 

Woźniczanie jednak wzmocnili skład dwoma piłkarzami. W tej chwili kadra liczyć będzie 16 osób. Być może na grę zdecyduje się również trener Marek Łopata, który zasiliłby linię napadu.

 

- Na pewno w ostatnim czasie poprawiliśmy grę obronnąstwierdza Ernest Adamczyk. - Coraz lepiej radzimy sobie również w ataku. Formą “błyszczy” Krzysztof Boroń, który strzelał gola za golem.



 

Na trzecim miejscu usadowił się po jesieni Huragan Inwałd. Prezes klubu Rafał Pietrzak patrzy na rundę wiosenną z optymizmem, uznając, że jego zespół jest na najlepszej drodze do awansu.

 

- Myślę, że sobie poradzimymówi. - Po wycofaniu się z rozgrywek przed trzema laty, w tej chwili funkcjonujemy od nowa już drugi rok i gra cały czas się poprawia.

 

Kadrę Huraganu stanowią przede wszystkim piłkarze mający 19, 20 lat. W klubie stawia się na grę techniczną, a o sile zespołu decyduje druga linia. Drużynę wzmocnili: środkowy pomocnik Maciej Dybał; ostatnio wolny zawodnik, a także Mateusz Sikora występujący w przeszłości w juniorach Beskidu Andrychów. Największym problemem jest wypadnięcie ze składu bardzo zdolnego bramkarza, na którego zakusy miały dwie drużyny klasy A – Dominika Pietrzaka. Zawodnik dochodzi obecnie do zdrowia po wypadku i wycięciu śledziony.

 

- Syn powinien być gotowy do gry na trzeci mecz - mówi prezes Pietrzak, ojciec Dominika. - Operacja odbyła się w styczniu, więc niebawem wznowi treningi.

 

Prezes uważa, że drużyna prezentowała jesienią wyższy poziom niż na to wskazuje lokata w tabeli.

 

- Przede wszystkim przegraliśmy na wyjeździe 0:3 ze Spartakiem Przybradz, który jest w dolnych rejonach tabeli. Taka wpadka nie powinna się zdarzyćżałuje prezes. – Z kolei w meczu z Groniem Zagórnik straciliśmy punkty grając w anormalnych warunkach.

 

Z impetem sezon rozpoczęła Skawa Witanowice, liderująca nawet w tabeli przez dwie kolejki. Marna w wykonaniu witanowiczan była końcówka – w trzech meczach zdobyli tylko punkt. W tej chwili są tuż za Huraganem, ale prezes Paweł Jucha raczej w ciemnych barwach widzi dalszą część sezonu.

 

- Nie jest dobrze. Mamy wąską kadrętłumaczy. - Wprawdzie oficjalnie piłkarzy jest 20, ale jeśli optymalnie pojawi się ich na meczu 13 lub 14, będzie dobrze. Drużynę przetrzebiły kontuzje. Poza tym sporo naszych zawodników pracuje w branży budowlanej, a to bardzo często wyklucza możliwość udziału w treningach.

 

Podstawowym problemem dla prezesa jest bardzo prawdopodobne odejście wieloletniego trenera drużyny Bogdana Talagi.

 

- Jesteśmy zadowoleni z jego pracymówi prezes. - Mam nadzieję, że zostanie do końca sezonu.

 

- Noszę się z zamiarem odejściaprzyznaje Bogdan Talaga. - Angażowałem się w Witanowicach w działanie na rzecz dobra Skawy przez wiele lat. Atmosfera w klubie jest bardzo dobra. Myślę, że zarząd nie może się zapatrywać tylko na mnie. Po mojej ewentualnej rezygnacji drużyna nie przestanie przecież istnieć. Zawsze mogę pomóc temu klubowi, doradzić.

 

Ostatnią drużyną, która może jeszcze w tym sezonie “zamieszać” jest Orzeł II Wieprz. Bardzo dobra praca jaką się wykonuje w tym klubie może mieć przełożenie również na wyniki drużyny rezerwowej, tracącej do premiowanego awansem drugiego miejsca cztery punkty.

 

PAWEŁ KRĘCIOCH