• moja liga
  • 002
  • 002
  • slider003
  • moja liga
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa C2 -> Klasa C II – relacje z 13 kolejki

Klasa C II – relacje z 13 kolejki

Nadspodziewanie łatwo lider ograł pretendującego do awansu Wikliniarza, choć to goście zdobyli gole jako pierwsi. Na uwagę zasługuje zwycięstwo Spartaka Przybradz. Wprawdzie podejmował „zdziesiątkowaną” kontuzjami drużynę Strzelca, ale potrafił przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, prezentując się dobrze na boisku.

 

 

HURAGAN INWAŁD – VICTORIA PÓŁWIEŚ 5:0 (2:0)

 
Bramki: Rokowski 21, 45, 72, D. Szafran 50, M. Kuropatwiński 60.

 
HURAGAN: Wiewióra – Sikora, Sz. Kuropatwiński, D. Szafran, Pindel (60 Krupnik) – Stuglik, Dybał, Rymarczyk (46 M. Kuropatwiński), Sikora – Sordyl (65 Grzesiewicz), Rokowski.

 
VICTORIA: Nowak – Włodarski, Klaja (75 Sikora), Dębski, K. Maślona (70 P. Łąka) – Krężołek (75 Krupa), P. Maślona, K. Łąka, M. Maślona – Rybarczyk, Wieczorek (46 Rybarz).

 



Huragan zwyciężył w tym spotkaniu bezapelacyjnie. Wszystkie zdobyte przez nich bramki poprzedzał podobny schemat. W 21 minucie z lewej flanki dograł Sikora, całość sfinalizował Rokowski. W końcówce pierwszej połowy ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem wykorzystując dogranie Stuglika. W drugiej połowie padły trzy bramki. Najpierw Damian Szafran pokonał bramkarza strzałem głową, po dośrodkowaniu Dybała. Po chwili Michał Kuropatwiński przeprowadził indywidualną szarżę zakończoną bramką. W 72 minucie wynik ustalił Rokowski, kompletując hat-tricka. Asystę przy tym trafieniu zanotował Kuropatwiński.

 

- Mecz odbył się, nie jestem zadowolony z postawy swoich zawodników. Rywali należy pochwalić za ambicję. Każdego przeciwnika  należy szanować, a tak do niego podchodząc, trzeba pokazać  to, co się umie. Moi zawodnicy nie potrafili zagrać swojej najlepszej piłki ocenia niezadowolony trener gospodarzy, Jan Witkowski.

 

 
(MS)

 
PŁOMIEŃ SOSNOWICE – WIKLINIARZ WOŹNIKI  6:2 (2:2)

 
Bramki: Hodor 34, Pacułt 40, Kutermak 65-k, D. Bujak 70, Sikora 78, Więcek 89 – Adamczyk 16, Marek Łopata 30.

 
PŁOMIEŃ: Pałka – Więcek, Rudek (53. Ł. Bujak), Nicieja (75 Sikora), Piwowarczyk – D. Bujak, Pacułt, Kutermak, Lelek (53 Domagała), Kucia – Hodor.

 
WIKLINIARZ: Kwartnik – Galas, Fiałek, Targosz, Latko, Maciej Łopata – Marek Łopata, Adamczyk, Pytel (63 P. Mikołajczyk) – Ściera, Boroń (77 Klimeczko).

 

Początek lepszy w wykonaniu gości. Po półgodzinie prowadzili 0:2. Najpierw,  w 16 minucie, Adamczyk znalazł się w dobrej sytuacji, uderzył, bramkarz odbił piłkę przed siebie, a strzelec nie zastanawiał się długo i skutecznie dobił swoją próbę. Wynik podwyższył Marek Łopata po świetnym podaniu Bartka Ściery. Wyszedł „sam na sam”, minął bramkarza i trafił do „pustaka”. Później grali już tylko gospodarze. W 32 minucie Kucia trafił w słupek, ale powetował niepowodzenie chwilę później – zagrał do Hodora, który znalazł lukę i umieścił piłkę w siatce. W 40 minucie Kutermak wypatrzył Pacułta, a ten z zimną krwią wpakował piłkę do bramki. Adamczyk mógł dać swojemu zespołowi prowadzenie, jednak trafił w bramkarza. W odpowiedzi  Kutermak zamienił karnego na gola. Wcześniej faulowany był Hodor. Kolejny gol był autorstwa D. Bujaka, wykorzystującego dośrodkowanie Ł. Bujaka. W 77 minucie na listę strzelców wpisał się Sikora, a wynik ustalił Więcek, po kolejnej dobrej centrze Łukasza Bujaka.

 
(MS)

 

PRZEŁĘCZ KOSSOWA – ORZEŁ II WIEPRZ 1:4 (0:2)

 
Bramki: K. Rybarczyk 51 (karny) – Krzanak 25, Lachendro 35, Kulawiak 62 (karny), B. Stachura 75 (karny).

 
PRZEŁĘCZ: Kwarciak – Michniak, K. Tyrała, R. Tyrała, Guguła – Pudłowski, Pamuła (46 Kucharczyk), Ryba (75 Jaskiernia), K. Rybarczyk – Meres, Sikora.

 
ORZEŁ: Kubic – Rajda, Węgrzyn, Bury, W. Stachura (60 Kachel)- B. Stachura, Krzanak, Szymański (55 Saferna), Walczak – Kulawiak, Lachendro.

 

Orzeł kontrolował mecz. W pierwszej połowie, która była nieco nudnawa, śpiąca, efektywniej strzelali goście. W 25 minucie Krzanak dał prowadzenie strzałem głową, po dośrodkowaniu Bartłomieja Stachury. Wynik, po dziesięciu minutach, podwyższył Andrzej Lachendro, który wyszedł sam na sam i z zimną krwią umieścił piłkę w siatce. Na początku drugiej odsłony, gospodarze złapali kontakt, za sprawą K. Rybarczyka. Pomocnik miejscowych wykorzystał jedenastkę podyktowaną za faul na Sikorze. Goście ani myśleli stracić przewagi, dlatego już w 60 minucie Kulawiak podwyższył prowadzenie. W 75 minucie Stachura wykorzystał karnego, za faul na Kulawiaku.

 
(MS)

 
SPARTAK PRZYBRADZ – STRZELEC BĘCZYN  4:3 (2:1)

 
Bramki: Szukis 30, Elżbieciak 37, Tynka 50, Ćwiertnia 80 – Kucharczyk 15, Chudek 55, 57.

 
SPARTAK: Zawierucha – Kruczek, Kukieła, Tynka, Ćwiertnia – Elżbieciak, Szukis (60 Bałdys), Frączek (80 Pławny), Brusik – Waliczek, M. Ćwiertnia.

 
STRZELEC: Kosek – B. Mocała, D. Mocała, P. Gonciarczyk, Toporkiewicz – Kucharczyk, G. Gonciarczyk, Dziuba, Przemysław Chudek – Zwierz, Jażej.

 

Bardzo dużo bramek padło w emocjonującym meczu w Przybradzu. Chudek już w dziesiątej minucie obił słupek. Po kwadransie wynik otworzył Arkadiusz Kucharczyk kończąc ładną akcję swojej drużyny. Rezultat mógł poprawić jeden z napastników gości, jednak nie trafił do pustej bramki. Wyrównał Szukis, a prowadzenie gospodarzom przed przerwą dał Elżbieciak. Po zmianie stron już w 50 minucie Tynka świetnym strzałem z rzutu wolnego pokonał Koska. Później w ciągu dwóch minut dwa ciosy wyprowadził Chudek, wykorzystując gapiostwo i zabawy miejscowych obrońców. W 80 minucie o trzech punktach przesądził Marcin Ćwiertnia. Komplet oczek został w Przybradzu.

 

- Mecz pod nasze dyktando, bramki gości wynikały z niefrasobliwości obrońcówocenił trener gospodarzy Sławomir Tynka.

 
- Spotkanie było wyrównane, obie drużyny miały swoje sytuacje. Warto wspomnieć, że u nas jest  „szpital”, siedmiu podstawowych zawodników nie jest zdolnych do gry. Na boisko wybiega praktycznie drugi składmówił prezes Piotr Zwierz.

 
(MS)

 
SKAWA WITANOWICE – GRONIE ZAGÓRNIK 3:0 (walkower)