• 002
  • moja liga
  • moja liga
  • slider003
  • 002
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa B2 -> Klasa B II. Raport 3. W Tomicach chcą iść za przykładem Antigi, Borowik ma zamiar wejść na wyższy poziom sportowy, Amator zmienił trenera, a w Leńczach w końcu porządnie przepracują okres zimowy.

Klasa B II. Raport 3. W Tomicach chcą iść za przykładem Antigi, Borowik ma zamiar wejść na wyższy poziom sportowy, Amator zmienił trenera, a w Leńczach w końcu porządnie przepracują okres zimowy.

tomice wozniki news 1

W Tomicach wybrano nowego prezesa. Wybory odbyły się także w Bachowicach, ale tam nadal sternikiem pozostał Paweł Stańczyk. Z impasu próbuje wyjść Amator Babica, czyli „czerwona latarnia” ligi. W celu poprawienia wyników doszło tam do zmiany trenera. Zespół się nieco osłabił, ale liczy na szybki wyskok ze strefy spadkowej. W Leńczach po raz pierwszy od dłuższego czasu bez zawirowań. Przed piłkarzami pracowity okres przygotowawczy – zróżnicowane treningi i wiele towarzyskich konfrontacji.

 

 

 
DĄB TOMICE

 

 
W klubie z Tomic zmienił się prezes. Witolda Grabowskiego, który został wójtem gminy Tomice, zastąpił Tomasz Dyrcz.

 

 
- Na razie wiemy kto będzie zarządzał klubemtłumaczy trener Dębu Zbigniew Pytlowski.Na kolejnym zebraniu ukonstytuuje się zarząd.



 

 
Czwarty zespół w B-klasowej stawce wystartował z przygotowaniami 8 stycznia. Przed rundą w siedmiu sparingach zmierzy się z: Pogórzem Gierałtowice, Groniem Zagórnik, Chełmem Stryszów, Przełęczą Kossowa, LKS Palczowice, Halniakiem Targanice i Orłem Radocza.

 

 
- Nie grozi nam awans, ani spadekmówi szkoleniowiec Dębu.Zatem będziemy się skupiać na tym, żeby cieszyć się grą, wygrywać. Dużo do myślenia dały mi podczas kwalifikacji olimpijskich siatkarzy słowa trenera Antigi. Powiedział do zawodników: „Bawcie się grą”. Skoro można na takim poziomie i przy takiej presji podchodzić do sportu w ten sposób, zachowując profesjonalizm, nikogo nie lekceważąc, to dlaczego nie możemy my. Sukcesem zatem byłoby wygranie meczu z Huraganem Inwałd, ale też oczywiście punktowanie ze słabszymi rywalami. To było naszym największym problemem jesienią. Przegraliśmy z Przełęczą Kossowa, Nadwiśanką Brzeźnica i tylko zremisowaliśmy z Amatorem Babica. Z tego tez powodu zmieniłem w stosunku do wcześniejszych lat dobór sparingpartnerów. Chcę zagrać z niżej notowanym przeciwnikami, bo z czołówką klasy B gramy jak równy z równym, podobnie z drużynami z klasy A, czy to w pucharach, czy właśnie w spotkaniach kontrolnych. Być może konfrontując się z wymienionymi zespołami, uda nam się znaleźć klucz do zdobywania punktów z ekipami grającymi na podobnym poziomie. Co do samego treningu będę chciał poświęcić więcej uwagi wytrzymałości szybkościowej.

 

 
Z Dębu do Skawy Wadowice wraca Mateusz Mamcarczyk. Trener Pytlowski planuje włączyć do składu dwóch juniorów.

 

 

 

 
BOROWIK BACHOWICE

 

 
Wczoraj piłkarze Borowika trenowali po raz pierwszy. W niedzielę zagrają na turnieju halowym w Spytkowicach. W klubie doszło do wyborów nowych władz, ale funkcje prezesa nada piastuje Paweł Stańczyk.

 

 
- Właściwie w tym momencie ruszamy z treningami, więc konkretnych nowości jeśli o sprawy kadrowe nie mam do przekazaniamówi trener Marcin Folga.Słyszałem, że jest temat przejścia do naszego klubu dwóch zawodników Skawy Wadowice, ale kompletnie nie wiem o jakie nazwiska chodzi. Z niezobowiązujących rozmów z chłopakami z klubu wiem, że nikt nie chce odchodzić. Nawet Grzegorz Kobylański, który był wypożyczony z Zatorzanki do końca grudnia, wyraża chęć pozostania.

 

 
Marcin Folga zaplanował sześć sparingów, ale co ciekawe nie wybrał rywali z wadowickiego podokręgu.

 

 
- Zagramy z drużynami z Podolsza, Witkowic, Polanki Wielkiej, Palczowic, Głębowic i Myślachowicwymienia trener.

 

 

 

- Z rundy jesiennej jestem zadowolony. Przegraliśmy jeden mecz, ostatni, z Olimpią Chocznia, mimo że byliśmy lepsi przypomina szkoleniowiec Borowika.Muszę przedyskutować z zarządem to, czego chcemy jako klub. Czy awans jest sprawą nadrzędną, czy może będziemy się uczyć nowej, lepszej gry. Ona również może przynieść dobry skutek, ale też i wpadki. Jeśli trener podejmuje się jakichś zmian, to powinien to robić w zimie. Tedy jest mnóstwo czasu. W budowie naprawdę dobrej drużyny potrzeba cierpliwości, dwóch – trzech lat spokojnej pracy. Nie da się dobrego poziomu osiągnąć w rok. Jeśli w ciągu miesiąca piłkarz ma osiem jednostek treningowych, z czego zaliczy średnio pięć, to ile on razy potrenuje w skali roku? Trzeba zwracać uwagę na takie aspekty, czuć piłkę i znać piłkarzy, ich zdolności do nauki. Nie u każdego wygląda to tak samo. Oczywiście jeśli jest szansa awansu, trzeba starać się ją wykorzystać, ale prawidłowy rozwój zespołu, jego dojrzewanie to sprawa najważniejsza.

 

 

 

 
AMATOR BABICA

 

 
Amator zaliczył kilku dobrych, równych rund w klasie B, ale ostatnio wpadł w dołek i po jesieni zamyka tabelę. Trener Roman Potoczny poinformował zespół, że należy coś zmienić i zrezygnował ze swojej funkcji. Od wtorku jego następcą jest Marian Pamuła, który jesienią prowadził Orła Radocza w klasie C II. Ktoś mógłby tę przeprowadzkę opisać stwierdzeniem „z deszczu pod rynnę”, bo i zespół z Radoczy jest ostatni w stawce, ale działacze i piłkarze Amatora wierzą, że poprawią wyniki pod wodzą nowego szkoleniowca.

 

 
- Rozmawiałem z nim wstępnie w połowie grudniamówi kapitan Amatora Mateusz Lempart.Doszliśmy do porozumienia. Ten trener kierował nami przed dziesięcioma laty. Są jeszcze piłkarze, których zna. Myślę, że to pomoże w nawiązaniu dobrej współpracy.

 

 
Możliwe, że wiosną Amator „odpali”, zawodnicy nie zapomnieli jak się gra w piłkę. W grze obronnej już jesienią prezentowali się dobrze. Stracili tylko 16 goli. Dla porównania lider z Choczni ma w tej statystyce liczbę 15. Problemem była ofensywa. Kontuzjowany Marcin Wojtaszek pojawiał się na boisku dopiero w ostatnich meczach jesieni i siłą rzeczy nie prezentował wysokiej formy. Teraz znów może być jednym z czołowych strzelców ligi, bo zdrowy zawsze dokłada wiele goli. Właściwie na nim opiera się gra Amatora. Do formacji ofensywnej zespołu będzie wchodził też młody Adam Jończyk. Zespół osłabili bracia Kołodziejczykowie, którzy odeszli do Czarnych Koziniec. W połowie pierwszej rundy z występów  zrezygnował też Łukasz Koczot.

 

 
Pierwszy oficjalny trening odbędzie się dziś. Wcześniej kapitan Mateusz Lempart przeprowadził treningi na orliku i w plenerze.

 

 
- Trzeba popracować nad ofensywąmówi kapitan Amatora.Gdybyśmy jesienią nie przegrali kilku meczów jedną bramką, stać by nas było na 8-9 miejsce. Nadal uważam, że możemy się w tych okolicach uplasować. Na pewno nie jesteśmy zespołem zasługującym na degradację. Dawno nie byliśmy w tak niekomfortowej sytuacji, ale jeśli zaczniemy wygrywać, szybko opuścimy strefę spadkową.

 

 
Kadra meczowa Amatora ma liczyć 15-16 piłkarzy.

 

 
- To wystarczastwierdza Mateusz Lempart.Na poziomie klasy B każdy chce zagrać, jeśli fatyguje się na mecz. Przyjść i nie pojawić się na boisku to strata niedzieli.
Amator przed rundą wiosenną zagra z: Orłem Radocza, Skawą Jaroszowice, Victorią Półwieś, Spartakiem Skawce i Grodem Grodzisko.

 

 

 

 
LKS LEŃCZE

 

 
Piłkarze z Leńcz rozpoczęli budować forę we wtorek. Pierwsze treningi to marszobiegi i rozruch.

 

 
- Zimy z poprzedniego roku w klubie praktycznie nie przepracowanomówi trener LKS Leńcze Dariusz Klimasara.Na jesień wrócili zawodnicy, którzy praktycznie zrezygnowali już z występów w seniorach lub ci biegający po orlikach. Trzeba wydolnościowo podbudować drużynę. Mamy przed sobą 11 tygodni pracy. Jednostki w hali będą się przeplatać z tymi na zewnątrz. Dla piłkarzy zima jest mniej ciekawym okresem, bo kontakt z piłką jest bardziej ograniczony, ale trzeba to przejść.

 

 
Leńczanie zagrają aż 9 sparingów. Na razie żaden zespół o którym do tej pory pisaliśmy nie zaplanował więcej. Podopieczni Dariusza Klimasary zmierzą się z: Tarnawianką (06.02), Stanisławianką (13.02), Żarkiem Barwałd (20.02), Watrą Zawoja (27.02), Lachami Lachowice (06.03), Relaksem Wysoka (13.03), KS Bystra (20.03), Dębem Sidzina (27.03), Jordanem Jordanów (02-03.04).

 

 
- Przy takiej liczbie sparingów będę miał możliwość „przerobienia” wielu wariantówpodkreśla trener.W tej chwili mogę zdradzić, że nieprzygotowana pod względem fizycznym jesienią drużyna była w stanie grać do 50-55 minuty. Musiałem dużo rotować w składzie i na pozycjach. Rzucaliśmy więc wszystko na jedną szalę w pierwszej połowie, a później staraliśmy się utrudniać rywalom grę, nie dopuszczać do strzałów. Zdarzały się meczy lepsze i złe. Dużą rolę odegrał bramkarz Moskała (golkiper z Leńcz mimo że przed sezonem poza trenerem mało kto na niego stawiał, był jednym z dwóch – trzech najlepszych zawodników na swojej pozycji – przyp.red.). Końcówka rundy była już nieco lepsza pod względem gry, remisowaliśmy mecze. Jeśli tych 14-15 ludzi przyłoży się do pracy teraz, na co bardzo liczę, jesteśmy w stanie zanotować naprawdę dobrą wiosnę, walcząc jak równy z równym z zespołami z czołówki tabeli. Nie planuję wzmocnień. Z tym materiałem piłkarskim jak najbardziej można pracować. Chłopaki czynią stałe postępy.

 

 
PAWEŁ KRĘCIOCH