• 002
  • 002
  • slider003
  • moja liga
  • moja liga
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa B1 -> Klasa B I. Raport 3. W Jubilacie i Gromie bez nerwowych ruchów, Huragan Skawica wstaje z kolan, Watra będzie musieć radzić sobie z ubytkami.

Klasa B I. Raport 3. W Jubilacie i Gromie bez nerwowych ruchów, Huragan Skawica wstaje z kolan, Watra będzie musieć radzić sobie z ubytkami.

grom news

Piłkarze z Izdebnika sporo punktów tracili jesienią w końcówkach meczów, nie chcą już sobie pozwalać na chwile rozluźnienia w drugiej części ligowej batalii. Lider z Grzechyni (na zdjęciu) jest jedną nogą w klasie A. Trener Stanisław Klimala zauważa drugie oblicze ewentualnego sportowego sukcesu. W Skawicy po zebraniu sprawozdawczo-wyborczym ewidentnie drgnęło. Działacze chcą, aby klub szybko stanął na nogi i gromadził punkty. Wicelider z Zawoi może stracić „środek pola”, ale dołoży solidną „cegłę” do mocnej już formacji defensywnej.

 

 
JUBILAT IZDEBNIK

 

 
W Izdebniku wystartują z przygotowaniami w najbliższym tygodniu. Do tej pory piłkarze spotkali się na grze wewnętrznej 1 stycznia (20 piłkarzy), a 10 stycznia rozegrali sparing z Cisami Harbutowice.

 

 
- Nie zaplanowaliśmy żadnych sparingów, wszystko będziemy ustalać na bieżącoinformuje piłkarz Jubilata Adrian Dolny.Nic nie zapowiada zmian kadrowych. Będziemy chcieli na pewno wprowadzić do składu kilku kolejnych juniorów. Trenerem nadal będzie Dawid Klimczyk, który objął zespół przed sezonem.

 



 
Adrian Dolny ocenia rundę jesienną jako udaną.

 

 
- Tracimy punkt do wicelidera, ale żadnego parcia na awans nie mazapewnia. – Oczywiście mogło być lepiej, bo z zespołami z Budzowa i Bystrej wygrywaliśmy do 80 minuty, z Olimpią Zebrzydowice też straciliśmy punkty w końcówce. Wynika z tego, że trzeba się lepiej przygotować pod względem mentalnym. Dobrze, że wiele klubów jest zainteresowanych drugim miejscem, wtedy inaczej podchodzi się do meczów.

 

 

 

 
HURAGAN SKAWICA

 

 
W piątek Huragan zorganizował zebranie sprawozdawczo-wyborcze i jak wynika z relacji prezesa Piotra Wajsmana przyniosło ono ożywczy powiew. Na to w klubie liczono, bo sytuacja w tabeli, delikatnie rzecz ujmując, najlepsza nie jest.
Pracy z zespołem nie będzie już kontynuował Dawid Góra, zastąpi go nowy-stary szkoleniowiec Kazimierz Hornik. Najważniejsze funkcje w klubie pełnią: Piotr Wajsman – prezes, Adam Marek – wiceprezes, Edyta Pacyga – sekretarz.

 

 
- Runda jesienna to dla nas wielki zawód, liczyłem na środek tabeli – mówi prezes Huraganu.Mieliśmy jednak problemy kadrowe, praktycznie graliśmy jedenastoma piłkarzami, do których co któryś mecz dochodził jeszcze ktoś. Zebranie przypadło w idealnym momencie, bo do startu ligi jest jeszcze sporo czasu i można było pewne rzeczy ustalić. Przygotować pod względem piłkarskim też się zdążymy. Kiedyś spotykaliśmy się w marcu, ale wtedy jest zdecydowanie za późno na decyzje i usprawnianie działania. Mogę powiedzieć, że wiosną kadra może liczyć nawet 20 piłkarzy. Na powrót do gry zdecydowali się bracia Matusiakowie, Patryk Polak. Liczymy na Wojtyczkę oraz na czterech braci Pacygów – Michała, Mirosława, Wojciecha i Tomasza. Żeby mogli nam pomóc, musimy być elastyczni jeśli chodzi o terminy spotkań. Trzeba będzie je przekładać tak, żeby jak największa liczba piłkarzy doświadczonych, pracujących za granicą mogła nas wspomóc. Do tej pory w podstawowym składzie grało tylko 5-6 dorosłych zawodników.

 

 

 

 
WATRA ZAWOJA

 

 
Drugiego lutego po raz pierwszy w cyklu przygotowawczym spotkają się gracze Watry Zawoja. Problemem drużyny mogą być ubytki kadrowe. Bracia Radosław i Bartłomiej Warmuzowie dostali się na Akademię Wojskową do Warszawy i grać nie będę. Nie wiadomo czy kolegów wspomoże często wyjeżdżający za granicę Grzegorz Antosiak. Sprawa nie jest rozstrzygnięta, ale gdyby zabrakło i jego, to w środku pola powstałaby wyrywa, bo właśnie Antosiak wraz z R. Warmuzem w tej strefie dotąd operowali. Wypożyczenie z Tempa Białka kończy się też Adrianowi Buremu. Do drużyny będą wkomponowywani młodzi Wróblewski i Sałaciak. Bardzo dobrze radzącą sobie jesienią linię defensywną wspomoże najbardziej doświadczony człowiek z tej formacji Piotr Bach, więc przebić się przez zasieki obronne zawojan może być jeszcze trudniej.

 

 
- Trudno stwierdzić „na czym dziś stoimy”mówi trener Watry Łukasz Stopka.Gdybyśmy mieli pewną „piętnastkę” na mecz, łatwiej byłoby powalczyć o najwyższe cele. Trudno nam było zagrać stabilnie jesienną. Z jej początkiem za granicą byli starsi piłkarze, potem z koli do szkół udali się studenci. Kadrę zawsze udawało się uzupełnić juniorami młodszymi. O ile z gry w obronie w pierwszej rundzie można być zadowolonym, to już „do przodu” nie graliśmy dobrze. Zresztą to nie jest nowy problem. W pierwszej rundzie najlepiej piłkarsko z rywali prezentował się Strzelec Budzów, bardzo wysoko oceniam też Dęba Sidzina.

 

 
Szkoleniowiec Watry zaplanował pięć sparingów – z Babia Górą Sucha Beskidzka, Jordanem Jordanów, Lachami Lachowice, Spartakiem Skawce oraz z A – klasową drużyna z okolic Rudy Śląskiej, która ma się zjawić w Zawoi podczas przypadających na Śląsku ferii.

 

 

 

 
GROM GRZECHYNIA

 

 
- Trenujemy intensywnie, żeby zrobić jakiś „zaczyn”mówi trener Gromu Stanisław Klimala.Rozpoczęliśmy treningi 19 stycznia. Spotykamy się w hali dwa razy w tygodniu. Nie przewiduję żadnych zmian kadrowych. Zaplanowałem pięć sparingów – w lutym z Tempem Białka i Babią Górą Sucha Beskidzka. Kolejne trzy mecze odbędą się w marcu. Rywalami będą zespoły z Naprawy, Skomielnej Białej i Tarnawy. Zaangażowanie w treningi jest spore. Frekwencja oscyluje wokół 70 procent. Łącznie z juniorami pojawiło się na zajęciach 21 piłkarzy, w tym 10 z pierwszego składu. Kiedy czytam na tej stronie ile sparingów planują inne drużyny, to jestem zdziwiony. Grać wiele meczów przed sezonem to szaleństwo. Chłopaki się zamęczą. Moim zdaniem trzeba do tego podejść spokojnie. Jeśli chodzi o nasze ambicje – jeśli awansujemy, będzie dobrze, jeśli nie – nic się nie stanie. Oczywiście wiem jaką mamy przewagę, ale trzeba zdać sobie sprawę z jednej rzeczy – wiadomo z czym się wiąże awans: z koniecznością większego zaangażowania na treningach, zmiany mentalności, o co jest bardzo trudno, skoku jakościowego. My to już przerabialiśmy dwa razy, teraz być może doświadczymy tego po raz trzeci. A – klasa to zupełnie inny poziom. Wielu chłopaków może awansować po raz trzeci, dla innych – młodszych – awans byłby tak ważny jak zdobycie mistrzostwa świata. Powalczymy. W klasie B nie ma spokojnych meczów. Mieliśmy jeden taki. Tak się przynajmniej chłopakom wydawało. Pojechaliśmy do Zebrzydowic i straciliśmy punkty.

 
(PK)

 
Raport ze Świtu Osielec w najbliższym czasie.