• 002
  • slider003
  • moja liga
  • moja liga
  • 002
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa B1 -> Klasa B I. Raport 2. LKS Bieńkówka ma dosyć „frycowego”. Trener Błyskawicy Janusz Suwada szykuje niespodziankę dla całego powiatu. Żuraw Krzeszów po raz kolejny planuje zaatakować wiosną.

Klasa B I. Raport 2. LKS Bieńkówka ma dosyć „frycowego”. Trener Błyskawicy Janusz Suwada szykuje niespodziankę dla całego powiatu. Żuraw Krzeszów po raz kolejny planuje zaatakować wiosną.

zdjęcie seniorzy-crop

W Bieńkówce mierzą siły na zamiary. Prezes klubu tłumaczy, że nie interesują go szybkie awanse, a sukcesywne praca. Trener Janusz Suwada jest zadowolony z wyników Błyskawicy i kierunku w jakim zespół podąża. W maju planuje zorganizować wielkie piłkarskie święto dla powiatu suskiego. Szkoleniowiec Żurawia Krzeszów stwierdza, że jego zespół musi pracować nad koncentracją. Jej brak kosztował jesienią kilka punktów.

 

 
LKS BIEŃKÓWKA

 

 
- Powoli wracamy do treningówmówi prezes LKS Bieńkówka Tadeusz Gaura.Jutro spotkamy się też na zebraniu sprawozdawczym, na którym ustalimy termin walnego zebrania. Omówimy najważniejsze sprawy organizacyjne. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrym kierunku, że trener seniorów, a zarazem wiceprezes ds. sportowych Jarosław Gąstała pozostanie na swoim stanowisku, podobnie jak opiekujący się młodzieżowymi drużynami Marek Mirocha. Pomysłów na poprawę funkcjonowania mamy sporo, ale często możliwości ich wprowadzenia w życie są obwarowane różnymi okolicznościami od nas niezależnymi. Mamy bardzo dobre finansowanie ze strony gminy, ale zawsze trzeba zabiegać o kolejne fundusze. W tej chwili klub podjął współpracę z organizacją pożytku publicznego „Młodzi młodym”. Jako beniaminek osiągnęliśmy jesienią plan minimum. Zespół ma większy potencjał i stać go na wyższe miejsce w tabeli. Cztery przegrane przez nas mecze powinny się skończyć zwycięstwem. Zabrakło boiskowego cwaniactwa, często płaciliśmy „frycowe”. Wiosną będziemy dysponować taką kadrą jak jesienią. Sprowadzanie piłkarzy z zewnątrz jest według mnie niemoralne. Ktoś ma przyjść do klubu i wziąć pieniądze za grę? Jak ma się czuć miejscowy zawodnik, który traci miejsce w składzie? Robienie sukcesu na siłę jest niezgodne z działalnością statutową. Fundusze trzeba przeznaczać na lepszy sprzęt, może organizację obozów i inwestycję w młodzież.

 

 

 



 
BŁYSKAWICA MARCÓWKA

 

 
- Treningi rozpoczniemy z końcem styczniainformuje trener Błyskawicy Janusz Suwada.Nie mogliśmy do tej pory użytkować hali, bo stale była zajęta ze względu na różne świąteczne uroczystości. Zaplanowałem już parę sparingów: z Babią Górą Sucha Beskidzka, Chełmem Stryszów czy LKS Piotrowice, ale staram się nie dopinać gier kontrolnych na ostatni guzik już teraz, bo z doświadczenia wiem jak to wygląda – ktoś odmówi, zrezygnuje. To jest klasa B. Trzeba reagować na bieżąco. Nie zależy mi na tym, żeby drużynę ktoś wzmacniał. Jest jeden wyjątek – zawsze znajdzie się miejsce dla młodych, 17-18 – letnich chłopaków z Marcówki, którzy z niewiadomych powodów zrezygnowali ze sportu. Myślę, że odkąd przyszedłem do klubu sytuacja znormalniała. Wcześniej zdarzało się, że drużyna nie jechała na mecz, co jest robienie z klubu pośmiewiska. Wychodzę z założenia, że w klubie ma rządzić jedna osoba, teraz jestem nią ja. Oczywiście może mi się zdarzyć popełnić błąd, ale to i tak będzie wyglądać lepiej, niż wtedy, gdyby rządziło dziesięć osób. Wyniki z jesieni są satysfakcjonujące. Nie czuję niedosytu, choć można było zdobyć nawet 10 punktów więcej.

 

 
Trener Suwada szykuje niespodziankę dla klubów i piłkarzy z powiatu suskiego.

 

 
- Planuję zorganizować w maju mecz: Gwiazdy Polskiej Ekstraklasy – Reprezentacja Powiatu Suskiegooznajmia. – Chcę wykorzystać swoje kontakty dla rozwoju piłki w naszym powiecie. Byłoby to spotkanie, w którym w naszej reprezentacji zagraliby wyróżniający się piłkarze z wszystkich drużyn. Nieważne czy grają w klasie C czy „okręgówce”. Każdy miałby swojego przedstawiciela. Muszę to skonsultować z trenerami. Myślę, że będzie to bodziec dla młodych zawodników, że warto uprawiać sport, grać w piłkę nożną. Mogą zaistnieć. Będzie to spotkanie charytatywne na rzecz chorego chłopca z Zembrzyc.

 

 

 

 
ŻURAW KRZESZÓW

 

 
Żuraw wznowił treningi 14 stycznia. Zajęcia (dwukrotnie w tygodniu) odbywają się w plenerze. Dopiero z końcem ferii piłkarze będą mogli skorzystać z hali.

 

 
- Frekwencja na pewno wzrośnie, kiedy przeniesiemy się na salę, choć nie narzekam, bo na pierwszym treningu prowadzonym na zewnątrz miałem do dyspozycji dziesięciu graczy mówi trener Jacek Kudzia.

 

 
Szkoleniowiec nie spodziewa się kadrowych ubytków. Myśli natomiast o ewentualnym wzmocnieniu.

 

 
- Jeden zawodnik jest przez nas testowanymówi. – Może ostatecznie wzbogacimy się o dwóch, ale na tym etapie przygotowań trudno o konkrety.

 

 
Krzeszowianie zagrają pięć bądź sześć sparingów.

 

 
- Zmierzymy się ze Strzelcem Budzów, KS Bystrą, ale też z drużynami spoza naszego terenu jak z Wikliniarzem Woźniki, czy idąc tropem poprzednich lat – zespołami z Żywiecczyzny – mówi szkoleniowiec i przyznaje, że liczył na nieco lepszą rundę jesienną. - Kilka czynników spowodowało, że nie była taka jak zamierzyliśmy. Skład z tygodnia na tydzień zmieniał się. Sporo było rotacji nie tylko osobowych, ale również na poszczególnych pozycjach. Z lepszymi zespołami grało nam się lepiej. Z niżej notowanymi brakowało koncentracji. Nad tym trzeba pracować. To mój trzeci rok pracy z Krzeszowie i mimo wszystko jest to najlepsza jak dotąd pozycja wyjściowa przed drugą rundą. Wiosnę zawsze mamy lepszą. Oby udało się tę tendencję utrzymać.

 

 
(PK)