• moja liga
  • 002
  • moja liga
  • 002
  • slider003
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa A -> Klasa A. Raport 5. Wspomnienie rundy jesiennej nakazuje bacznie przyglądać się Orłowi Wieprz. Babia Góra stawia na młodzież, a trener ma nadzieję, że nie będzie czekał na punkty zbyt długo.

Klasa A. Raport 5. Wspomnienie rundy jesiennej nakazuje bacznie przyglądać się Orłowi Wieprz. Babia Góra stawia na młodzież, a trener ma nadzieję, że nie będzie czekał na punkty zbyt długo.

DSC01287-crop

Aż 8 sparingów czeka graczy Babiej Góry. Tego wymaga cementowanie młodego zespołu. Orzeł Wieprz czai się za plecami najlepszych. Ma mocną drużynę, która nie oszczędza się podczas zimowych przygotowań.

 

 

BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA

 

 

Gracze Babie Góry pracują od 12 stycznia, czasem dwa, czasem trzy razy tygodniowo, zarówno w hali, jak i na boisku.

 



 

 

- Z frekwencją mogłoby być nieco lepiejprzyznaje trener Sławomir Bączek.Niekiedy na treningu jest 8 chłopaków, innym razem 14. Nie jestem z tego powodu zadowolony, ale też wielu zawodników się uczy. Sądzę, że sytuacja się poprawi, gdy już całkowicie wyjdziemy na zewnątrz.

 

 

 

Babia Góra planowała zagrać w ubiegłą środę pierwszy sparing, z Dąbskim Kraków, ale plany pokrzyżowała pogoda. Mecz odbędzie się w innym terminie. Oprócz niego podopiecznych Sławomira Bączka czekają potyczki ze Skawą Wadowice, Sokołem Przytkowice, Błyskawicą Marcówka, Gromem Grzechynia, KS Bystra, Chełmem Stryszów i Dębem Sidzina.

 

 

 

- Sparingów jest wiele, więc mam nadzieję, że dzięki nim przygotujemy się na tyle dobrze, że „odpalimy” od początku rundymówi trener.Nie będziemy musieć, jak jesienią, czekać ośmiu kolejek. Będę dysponował na każdy mecz 18-stką. Juniorzy dobrze wprowadzili się jesienią. Teraz trenuje z nami kolejnych sześciu. Dwóch – trzech z nich ma szansę na występy. Od nich zależy, czy na to zasłużą. W ogóle mamy młody zespół, wielu chłopaków przeszło z amatorskiego „kopania” na orlikach. Dopiero poczuli grę na prawdziwym boisku. Od marca przeprowadzę poważniejszą selekcję.

 

 

 

Nikt z klubu nie odchodzi, choć były zakusy na kilku piłkarzy. Do zespołu dołączył Michał Bałos, który jesienią nie był zawodnikiem pierwszego składu. Może on jednak wyjechać w kwietniu. Doszedł również Arkadiusz Piątek, ofensywny pomocnik lub napastnik. Wcześniej grał w hali i na orlikach.

 

 

 

- Próbowaliśmy pozyskać piłkarza z Żurawia Krzeszów, ale nic z tego nie wyszłomówi szkoleniowiec.Trudno, nie będziemy nikogo uszczęśliwiać na siłę.

 

 

 

Trener Babiej Góry planuje zmianę w systemie gry.

 

 

 

- Chciałbym przestawić akcenty na ofensywęmówi. – Lubię taką grę. Tyle, że moje „chciejstwo” to jedno, musi ta koncepcja trafić do chłopaków i muszą umieć ją zrealizować na boisku. Walczymy o utrzymanie. Takie są fakty, więc siłą rzeczy musi być presja, odczuwamy ją. Jeśli dobrze zaczniemy, a wcześniej wszyscy przyłożą się do pracy, powinno się nam grać dobrze. Nie wiadomo czy nie będzie problemów z pierwszym meczem na naszym boisku, bo na stadionie planowane są w tym okresie prace przy wymianie bieżni. Być może pierwszy mecz zostanie przełożony na termin w środku tygodnia.

 

 

(PK)

 

 

 

 

 

 

 

ORZEŁ WIEPRZ

 

 

 

W styczniu piłkarze Orła trenowali trzy razy w tygodniu, w lutym zamiast trzeciego treningu doszedł sparing. Frekwencja jest dobra, wynosi 80 procent. Wieprzanie mają za sobą jedną grę kontrolną. Przegrali z Orłem Ryczów 1:3. Kolejni rywale to: Soła Łęki, Sokół Przytkowice, Skawa Wadowice, Iskra Krzęcin, Sosnowianka Stanisław i LKS Rudnik.

 

 

 

Po rundzie jesiennej oczy kibiców zwrócone są przede wszystkim na pierwszą „trójkę” w tabeli – ekipy z Brodów, Bolęciny i Juszczyna, tymczasem warto przypomnieć dokonania Orła od piątej kolejki, czyli momentu pojawienia się w klubie nowego trenera. Bilans jest imponujący: 8 zwycięstw, 1 remis.

 

 

 

- Wiem, że mam mocną drużynę stwierdza trener Gwiżdż.Jeśli się dysponuje dobrymi piłkarzami, można myśleć o awansie. Chłopaki w tej chwili bardzo ciężko trenują. Mogę powiedzieć, że ledwo chodzą. Na pewno cieszą się ze swojej postawy w sparingu z Orłem Ryczów. Wszyscy wiedzą jak w tej chwili silny jest to zespół. Do 70 minuty remisowaliśmy 1:1, prowadząc równorzędną grę. Piłkarze z Ryczowa byli zaskoczeni naszą postawą. Tak więc jest to dobry prognostyk, ale przed nami jeszcze trochę ciężkiej pracy i gier kontrolnych. W kilku pierwszych wszyscy piłkarze będą dostawać szansę, ostanie trzy będą służyć zgrywaniu drużyny. Pracując w Wieprzu stawiam na „swoje”. Od początku powiedziałem czego oczekuję. Mówiłem chłopakom, że jeśli im to nie odpowiada, odejdę, bo w klubie wszyscy muszą „pchać wózek” w jednym kierunku.

 

 

 

Szkoleniowiec chciałby nieco zmodyfikować grę swojej drużyny, ale na przeszkodzie staje… boisko.

 

 

 

- Wszyscy wiedzą jaka nawierzchnia jest Wieprzumówi. – Chciałbym wprowadzić taki model gry, jaki kiedyś wdrożyłem w Orle Ryczów. Graliśmy spokojnie, zabezpieczając tyły, zdobywając nie za wiele goli, ale jeszcze mniej tracąc. Tutaj mógłbym sobie narobić kłopotów z taką grą i zepsuć to, co wypracowaliśmy jesienią. Piłka skacze, odbija się nieprzewidywalnie. Trzeba szukać innych rozwiązań. To jest tylko klasa A, trzeba dostosowywać wszystko do warunków.

 

 

 

Orzeł wzmocnił się kilkoma piłkarzami. Z Zatorzanki wrócił „odstawiony” przez poprzedniego trenera na boczny tor Marek Bury, wcześniej jeden z najlepszych bramkarzy wadowickiej A-klasówki. Doszli również: Damian Rolka ze Skawy Wadowice i Paweł Kajfasz z Orła Ryczów. Z pierwszym zespołem trenuje dwóch zdolnych 16-latków. Obaj będą włączeni do kadry. Trener uważa, że już w tej chwili powinni się wdrażać w grę na poziomie seniorskim. Będą jednak zabierani na mecze tylko wtedy, gdy zaistnieje duże prawdopodobieństwo, że zagrają. W innym przypadku wspomogą zespół juniorów. Klub monitoruje rynek, w poszukiwaniu dwóch kolejnych zawodników. Nikt nie ubył.

 

 

 

- Szkielet został zachowanystwierdza trener Gwiżdż.Mam w głowie podstawową „jedenastkę”, ale oczywiście coś się może w trakcie przygotowań zmienić.

 

 

PAWEŁ KRĘCIOCH