• slider003
  • 002
  • moja liga
  • 002
  • moja liga
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Klasa A -> Klasa A. Raport 3. Piłkarze Znicza Sułkowice-Bolęcina dostają „w kość”, ale nie narzekają. Ba, chcą więcej. Burza Roczyny musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Przed rokiem liderowała po jesieni, teraz czeka ją misja oddalania się od strefy spadkowej.

Klasa A. Raport 3. Piłkarze Znicza Sułkowice-Bolęcina dostają „w kość”, ale nie narzekają. Ba, chcą więcej. Burza Roczyny musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Przed rokiem liderowała po jesieni, teraz czeka ją misja oddalania się od strefy spadkowej.

DSC01455

Sułkowiczanie (na zdjęciu w czerwonych koszulkach) założyli sobie przed sezonem, że chcą zameldować się w pierwszej „trójce”. Cel realizują bez zarzutu, ale też do lidera tracą tylko trzy punkty, a klub obchodzi w tym roku jubileusz 40-lecia… Przy boisku powstaje piękny budynek. Drużyna systematycznie podnosi swoją jakość. Jesienne zawirowania z bramkarzami Burzy Roczyny nie pozwalały na komfort gry. Nie można jednak obarczać winą za wyniki zawodników stających między słupkami, bo cały zespół grał poniżej możliwości. Teraz wraca podstawowy golkiper, a i w polu trener będzie miał większe pole manewru.

 

 

 

   
ZNICZ SUŁKOWICE – BOLĘCINA

 

 
Wicelider zagrał w styczniu trzy turnieje halowe, a właściwe przygotowania rozpoczął 13 stycznia treningiem wprowadzającym, żeby w kolejnych trzech dniach popracować na Potrójnej. Zajęcia miały charakter integracyjny. Później trener Marek zaordynował swoim piłkarzom trzy treningi, w tym dwa plenerowe (bieganie, orlik). Z kolei jednostka w hali to aerobik.

 



 
- Do tej pory aerobik mieliśmy dwa razy, planuję dwa kolejne spotkaniamówi szkoleniowiec Maciej Marek.Dzięki temu można wzmocnić partie mięśni brzucha i nóg, które są mniej aktywne w normalnym treningu. Chłopaki porządnie odczuli ćwiczenia. Jeśli chodzi o trening, to ostatnie trzy tygodnie zawodnicy dostali ostro „w kość”. Przyznam, że sam tak trudnego okresu przygotowawczego nie przechodziłem. Pytałem ich o samopoczucie. Twierdzą, że jest ciężko, ale chcą kontynuacji, żeby nie zabrakło sił w sezonie, bo do tej pory byli pod tym względem nie w pełni przygotowywani. Zaakceptowali moje warunki pracy. Wychodzi to w 90 procentach, ale tylko dlatego, że nie trenuje 20 ludzi, a 12-14. Teraz czekają nas jeszcze 2-3 tygodnie konkretnego wysiłku. Poza przygotowaniem fizycznym będziemy się skupiać na taktyce. Konkretnie do poprawy jest realizacja zadań obronnych po stracie piłki, czyli rozbijanie kontr rywali oraz zwiększenie możliwości wykorzystania „skrzydeł”. Jestem trenerem pierwszy rok, ale cały czas chcę przeć do przodu. Tak było jesienią, tak będzie teraz. Nie jest ważne, że prowadzimy przykładowo 3:0. Nadal staramy się grać o jak najwięcej. Jeśli zmieni się podejście, to wykonamy krok w tył. Przed sezonem założyliśmy sobie w klubie, że interesuje nas pierwsza „trójka”. To jest nadal aktualne, ale trzeba też powiedzieć, że w tym roku klasa A może zostać mocno przetrzebiona i należy też zerkać za siebie, choć jak najbardziej mamy zamiar patrzeć wprzód. Myślę, że jeśli udałoby się awansować, damy radę pograć również w „okręgówce”.

 

 
Podobnego zdanie jest prezes klubu Leszek Książek, który stwierdza:W tym roku obchodzimy 40-lecie klubu. Awans byłby wspaniałym zwieńczeniem. Mogę zapewnić, że jeśli stałby się faktem, „udźwigniemy go” finansowo.

 

 
Klub na obchody chce zdążyć z oddaniem części nowo powstającego przy boisku budynku klubowego. W maju działacze i inwestorzy planują przekazać do użytku pierwsze piętro z szatniami, prysznicami i pomieszczeniami gospodarczymi.

 

 
- Każdego roku poprawiamy bazę i możliwości finansowe. Urząd miasta nam pomagapodkreśla prezes Znicza. Budynek docelowo będzie miał trzy kondygnacje z pokojami mieszkalnymi. Ze względu na położenie obiektu, jest zapotrzebowanie, szczególnie w okresie zimowym, na miejsca noclegowe. W tej chwili trwają prace tynkarskie i instalatorskie. Mieliśmy do tej pory warunki na klasę A, teraz standard zdecydowanie się podniesie. Będzie to obiekt podobny do tego w Spytkowicach.

 

 
W kadrze nastąpią korekty. Z klubu odchodzi Konrad Sobita, który zostanie grającym trenerem w LKS Piotrowice. Do drużyn po kontuzji wróci Jan Królicki, wspomogą ją juniorzy – Sordyl i Ogiegło. Zapewne więcej szans gry dostaną Kryjak, który zrobił olbrzymie postępy i Bizoń.

 

 
Wczoraj Znicz wszedł w okres meczów kontrolnych. Na ich inaugurację zremisował z Hejnałem Kęty 3:3. Kolejnymi rywalami będą: Burza Roczyny, Orzeł Witkowice, Skawa Wadowice, Świerklany, Zgoda Malec, Olimpia Chocznia, Huragan Inwałd.

 

 
PAWEŁ KRĘCIOCH

 

 

 

 

 
BURZA ROCZYNY

 

 
Kadra Burzy w stosunku do jesieni ulegnie retuszowi. Wspaniałą wieścią dla kibiców tego klubu jest powrót do bramki Michała Klęczara, który swoją postawą zawsze dorzuci „od siebie” kilka punktów dla zespołu. Piłkarz ma 21 lat, ale zauważanym w Małopolsce talentem był już cztery lata wcześniej.

 

 
- Ostatnio robiłem kurs trenerski podczas którego każdego z uczestników pytano o klub z jakiego pochodzirelacjonuje trener Burzy Mateusz Siwiec.Kiedy odpowiedziałem, od razu Przewodniczący Rady Trenerów MZPN Michał Królikowski zapytał o Klęczara, podobnie jak jeszcze jeden z szefów szkolenia. Okazało się, że nasz bramkarz został zapamiętany z wojewódzkich turniejów, które odbywały się w Skotnikach i widać trafił do notesów dobrych trenerów.

 

 
Oprócz Klęczara do drużyny wróci powracający zza granicy Tomasz Susek, który dostał wcześniej szansę od obecnego trenera i świetnie ją wykorzystał. Z zespołem trenują również młodzi Dawid Borowczyk i bramkarz Kamil Babiński. Kolejne dobre wieści dla fanów Burzy to wznowienie treningów przez Michała Polakiewicza i powrót czołowej postaci tego zespołu, a i całej klasy A Łukasza Rajdy, leczącego wcześniej kontuzję. Z zespołem nie trenuje przebywający za granicą Mateusz Kalisz, ale będzie w kadrze na wiosenną część rozgrywek. Za to długa przerwa czeka Grzegorza Miśka, musi rehabilitować się po zerwaniu więzadeł.

 

 
- Praktycznie od zakończenia sezonu nie przerywaliśmy zajęćmówi trener Siwiec.Spotykaliśmy się rekreacyjnie pograć na sali. Przygotowania zaczęliśmy po turnieju halowym w Andrychowie. Trenujemy dwa lub trzy razy w tygodniu – w hali i na zewnątrz, gdzie biegamy interwałowo. Jak na treningi biegowe frekwencja wygląda dobrze. Oczywiście dla urozmaicenia korzystamy z orlika.

 

 
Aktualne przygotowania ze względów mentalnych są dla piłkarzy i trenera Burzy diametralnie inne niż w poprzednim sezonie. Wtedy roczynianie byli liderami tabeli. Teraz muszą uciekać znad strefy spadkowej.

 

 
- To całkiem nowa dla nas sytuacjapotwierdza trener z Roczyn.Myślę jednak, że z takiej nauki można wiele skorzystać. To nowe doświadczenie. Nie jesteśmy w katastrofalnej sytuacji dzięki temu, że w końcówce rundy dołożyliśmy do mizernego dorobku kilka punktów. W tej chwili będę dysponował stabilnym składem, ale dla zaostrzenia konkurencji rozglądam się za dwoma wzmocnieniami.

 

 
Wczoraj Burza Roczyny pokonała Pogórze Gierałtowice 5:1, następnie zmierzy się ze Zniczem Sułkowice-Bolęcina, Dębem Paszkówka i Czarnymi Koziniec. Później trener zaplanował dwutygodniowy „odpoczynek” od sparingów, żeby weekendy poświęcić na trening dla piłkarzy nie mogących pojawiać się na zajęciach w tygodniu. Po tej przerwie Burza sprawdzi się na tle Huraganu Inwałd, Olimpii Chocznia i Orła Witkowice.

 

 
PAWEŁ KRĘCIOCH