• moja liga
  • 002
  • slider003
  • 002
  • moja liga
Brak pluginu Flash
drewan
Jesteś: Strona główna -> Inne drużyny -> Kalwarianka pokonała Iskrę Klecza i o puchar zagra z Beskidem Andrychów

Kalwarianka pokonała Iskrę Klecza i o puchar zagra z Beskidem Andrychów

Logo_PUCHAR_CMYK

Kalwarianka prześlizgnęła się do najlepszej pucharowej trójki zespołów tego sezonu wygrywając z A-klasową Błyskawicą Marcówka dopiero po karnych, ale w meczu o finał gładko pokonała innego czwartoligowca Iskrę Klecza i zagra o puchar z Beskidem Andrychów, który do decydującej potyczki wszedł dzięki wolnemu losowi.

 
Mecz zapowiadał się na ciekawy. Kalwarianka grała na swoim terenie, kleczanie po ubiegłorocznym półfinałowym niepowodzeniu chcieli w końcu dać sobie szansę na zdobycie pucharu w wadowickim podokręgu.

 
- Wyszliśmy na boisko zwyciężyćmówi drugi trener Iskry Mariusz Rusinek. – Niestety kompletnie nam ten mecz nie wyszedł. Dopadła nas totalna niemoc. Jej przyczyn będziemy szukać w najbliższym czasie. Nie dość że polegliśmy, to kontuzji nabawiło się dwóch piłkarzy. Kozioł i Kowalczyk musieli opuścić boisko jeszcze przed przerwą. Niedosyt jest spory, choć nie ma się co oszukiwać – Kalwarianka była od nas lepsza.

 
Do przerwy padł tylko jeden gol. Po dwóch kwadransach sędzia przyznał gospodarzom rzut karny. Na gola zamienił go Studnicki, jednak musiała nastąpić powtórka, bo kilku graczy Kalwarianki wbiegło za szybko w pole karne. Studnicki zatem przymierzył raz jeszcze. Tym razem piłkę odbił Kawaler, ale strzelec zdołał poprawić. W 62 minucie miejscowi wypracowali dwubramkową zaliczkę. Piłkę wycofał Nykiel, a Frączek wewnętrzną częścią stopy posłał ją w róg bramki. Kilka minut później piłkarze Iskry wbili sobie samobója po mocnym dograniu wzdłuż pola karnego Liputa. Czwarty kolejny gol dla Kalwarianki padł w 77 minucie po trójkowej akcji: Nykiel – Frączek – Liput. Ten ostatni finalizował ją celnym strzałem pod poprzeczkę z 8 metrów. Honorowe trafienie zaliczył Kukieła. Wykorzystał nieporozumienie obrońców i z bliska nie dał szans bramkarzowi. Wynik zamknął Frączek, notując swoje drugie trafienie. Po prostopadłym zagraniu, “nawinął” obrońcę i wygrał pojedynek z bramkarzem.

 
- Wydaje mi się, że goście bardzo chcieli ten mecz wygraćstwierdził trener Kalwarianki Krzysztof Hajduk. – Bardzo mobilizowali się przed meczem. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale mecze pucharowe traktujemy wyłącznie szkoleniowo. Mają wyrównać obciążenia dla poszczególnych graczy. Nie mamy zamiaru bić się o Ligę Europy – uśmiecha się trener. – Dało się słyszeć sporo głosów, że to derby, że szczególny mecz. Ja do tego w ten sposób nie podchodziłem. Po prostu mieliśmy na boisku parę rzeczy do przećwiczenia. Najważniejsza jest liga. Wynik dokładnie odzwierciedla to, co działo się na boisku. Nie zmienię swojego podejścia do pucharu nawet w finale.

 
KALWARIANKA: Wróblewski – Skiba (46 Krzystek), Pilch, Cygal, Nykiel – Studnicki, Basista, Niedźwiedź (61 Hobrzyk), Maziarka (65 Liput) – Nwankpa, Frączek.

 
ISKRA: Kawaler – Stopa, Witek, Bózda, Kozioł (19 Rzeszutko) – Kryjak, Chlebicki (56 Woźniak), Wasilewski, Kowalczyk (33 Smagło) – Niewidok (65 Wysogląd), Kukieła.

 
(PK)